Nadal myślisz, że w sieci nie jesteś towarem?

Cała nasza aktywność internetowa jest skrupulatnie monitorowana i analizowana przez specjalnie do tego przygotowane algorytmy. Jak to działa, dowiedzieć się można dzięki wykładowi profesora Michała Kosinskiego, psychologa pracującego na Uniwersytecie Stanforda. Stworzył on algorytm, dzięki któremu analiza naszego profilu na Facebooku da odpowiedź na to, kim jesteśmy, co lubimy, czym nie jesteśmy zainteresowani, jak widzą nas inni i wiele innych pytań.

By sprawdzić, jak strona oceni Was, możecie spróbować przeprowadzić test na Waszym profilu. Wystarczy wejść na stronę projektu Apply Magic Sauce i przesłać plik pobrany z portalu Facebook, zawierający Waszą aktywność. Jedyny warunek to bardzo dobra znajomość języka angielskiego – w tym języku otrzymacie analizę.

Twórcy zapewniają, że wersja demo programu nie przechowuje żadnych danych, a wyniki służą jedynie do celów statystycznych programu. Przy okazji możesz sprawdzić, które aplikacje mają dostęp do twojego profilu na Facebooku. By to zrobić, wybierz opcje: Centrum Pomocy – Kontrola prywatności – Aplikacje.

„Toniemy w ciszy” – jak rozpoznać, że ktoś się topi

Światowa Organizacja Zdrowia ocenia, że każdego roku z powodu utonięcia umiera na całym świecie 450 000 osób. Głównym powodem śmierci jest w tym przypadku niedotlenienie. U osoby nieoddychającej już po 4-5 min rozpoczyna się umieranie komórek mózgowych, zaś pogotowie, nawet wezwane natychmiast, zwykle potrzebuje o wiele więcej czasu, by dotrzeć na miejsce wypadku. Jeżeli w tym czasie nie zaczniemy udzielać poszkodowanej osobie pomocy, jej szanse na przeżycie dramatycznie zmaleją.

Istnieje kilka czynności, które każdy jest w stanie wykonać, by pomóc osobie tonącej. Po pamiętajmy, że najważniejsze jest nasze bezpieczeństwo. NIE wskakujemy do głębokiej wody, jeśli nie jesteśmy przeszkoleni. Co możemy zrobić?

  • Rozmawiajmy z poszkodowanym.
  • Sięgnijmy do niego jakimś przedmiotem (kijem lub elementem ubioru).
  • Rzućmy poszkodowanemu linę lub specjalną rzutkę ratowniczą.
  • Jeśli mamy możliwość, użyjmy łodzi lub innego sprzętu pływającego, by dotrzeć do poszkodowanego.
  • Jeżeli wejście do wody jest konieczne, należy wziąć ze sobą przedmiot unoszący się na wodzie (koło ratunkowe, dmuchaniec itp.).

Należy unikać wchodzenia do wody!

Osoba tonąca w ferworze walki jest bardzo silna. Nawet drobna kobieta jest w stanie podtopić dobrze zbudowanego ratownika. A wówczas nie dość, że nie pomogliśmy, to jeszcze jesteśmy kolejną osobą do ratowania. Poszkodowanego należy wyciągnąć na brzeg i jak najszybciej rozpocząć resuscytację.

Źródło: http://osp.leba.eu/pierwsza-pomoc-w-utonieciach/

Frazeologizmy związane z ogniem i płomieniem

Ogień

bać się jak ognia – bardzo się czegoś bać
dolewać oliwy do ognia – rozdrażniać kogoś zirytowanego, pogarszać sytuację
igrać z ogniem – nadmiernie ryzykować
ogień namiętności – bardzo intensywna namiętność
na pierwszy ogień – najpierw, na początek
sztuczne ognie – fajerwerki
zimne ognie – niewielkie fajerwerki w formie podpalanego pręcika
słomiany ogień – krótkotrwały zapał
wystrzegać się jak ognia – unikać czegoś
upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu – załatwić dwie sprawy przy jednej okazji
wziąć w krzyżowy ogień pytań – intensywnie kogoś przesłuchiwać

Płomień 

stanąć w płomieniach – zapalić się
płomień miłości – fala uczucia
płomienne uczucie – uczucie intensywne, namiętne

Jak dbać swój mózg

W poniższym wystąpieniu w ramach „TEDx Talk” znany neurolog i psychiatra dr Daniel Amen przekazuje nam coś bardzo ważnego, o czym często zapominamy. To, jak traktujemy nasz mózg, ma ogromny wpływ na nasze życie, zdrowie i otoczenie. Dzięki metodzie obrazowania mózgu, którą wykorzystuje do diagnozowania zaburzeń, przeskanował ponad 83000 ludzi. Odkrył, że wszelkie urazy, nawet te wyglądające na nieszkodliwe, oraz nasz tryb życia mają realny wpływ na kondycję naszego umysłu.

W swojej książce daje rady, jak zachować zdrowie naszego najważniejszego organu. Zachęca do utrzymywania dobrego stylu życia – aktywności fizycznej, stosowania pożywnej diety wolnej od nadmiaru cukru i tłuszczu, unikania fast-foodów i słodzonych napojów oraz słodkich płynów typu light. Mówi, że trzeba być aktywnym zawodowo, lecz nie należy się przepracowywać – to prowadzi do stresu i poważnych konsekwencji. Chroniczny stres i niedosypianie ma zabójcze działanie dla naszego mózgu, podobnie jak zatruwanie naszej głowy nadmiarem używek, papierosami, alkoholem i narkotykami, a nawet nadużywaniem leków przeciwbólowych.

Zły wpływ ma także negatywne myślenie i zanieczyszczone środowisko, a nawet używanie środków czyszczących w niewentylowanych pomieszczeniach! Istotne też jest utrzymywanie różnorodnej aktywności mentalnej – rozwiązywanie krzyżówek, sudoku, grier logicznych, czytanie książek, nauka przez całe życie. Nie należy także zapominać o ochronie przed urazami mechanicznymi – kask, ostrożność i rozsądek będą naszymi największymi sprzymierzeńcami.

Konsumpcjonizm i konformizm – diagnoza dzisiejszych czasów

Konsumpcjonizm – postawa polegająca na nieusprawiedliwionym rzeczywistymi potrzebami oraz kosztami ekologicznymi, społecznymi czy indywidualnymi zdobywaniu dóbr materialnych i usług bądź uznawaniu tej konsumpcji za wyznacznik jakości życia (lub za najważniejszą, względnie jedyną wartość).

Konformizm (łac. conformo – nadaję kształt) – zmiana zachowania na skutek rzeczywistego bądź wyobrażonego wpływu innych ludzi. Podporządkowanie się wartościom, poglądom, zasadom i normom postępowania obowiązującym w danej grupie społecznej.

 

Zapinanie pasów w autobusie – obowiązek czy konieczność?

Jeśli w autokarze są pasy, należy je bezwzględnie zapinać. Według prawa wszystkie autokary produkowane od 2000 roku muszą być fabrycznie wyposażone w pasy bezpieczeństwa zarówno dla kierowcy i pilota, jak i pasażerów. Po wejściu do autokaru i zajęciu miejsca nie możemy zapomnieć o zapięciu pasów.

Jeżeli autobus jest fabrycznie wyposażony w pasy bezpieczeństwa, to kierowca nie powinien ruszyć zanim nie upewni się, że wszystkie osoby siedzące w autobusie mają te pasy zapięte. Jeżeli ktoś ma problemy z zapięciem pasa, wtedy kierowca powinien podejść i pomóc takiej osobie – tłumaczył w TVN24 mł. inspektor Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego KGP (http://www.tvn24.pl).

Co w sytuacji, kiedy pasażer pasów zapiąć nie chce? To proste: nie może podróżować. Prawo wygląda następująco:

*Art. 39. 1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeżeniem ust. 3.
2. Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy:
1) osoby mającej orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów;
2) kobiety o widocznej ciąży;
3) kierującego taksówką osobową podczas przewożenia pasażera;
4) instruktora lub egzaminatora podczas szkolenia lub egzaminowania;
5) policjanta, funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej, (…) – podczas przewożenia osoby (osób) zatrzymanej;
6) funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu podczas wykonywania czynności służbowych;
7) zespołu medycznego w czasie udzielania pomocy medycznej;
8) konwojenta podczas przewożenia wartości pieniężnych;
9) osoby chorej lub niepełnosprawnej przewożonej na noszach lub w wózku inwalidzkim.

Szerzej poczytać można o tym na stronie Policji.

Jak to wygląda w praktyce? Oto kilka filmów pokazujących, dlaczego powinniśmy mieć zapięte pasy, i czym grozi nieprzypinanie się do siedzenia dla nas samych i innych osób podróżujących z nami w autokarze:


Czy można bezgranicznie wierzyć mapie?

Jakiś czas temu uświadomiono mnie, że prawdziwy rozmiar Afryki ma niewiele wspólnego z tym, co pokazują mapy. Zszokowana zaczęłam przeszukiwać internet w poszukiwaniu potwierdzenia, że tak naprawdę znacznie zaniża się rozmiar tego kontynentu. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, że chociaż na mapie widać wyraźnie, że Afryka nie jest dużo większa niż obszar Rosji, w rzeczywistości jest zupełnie inaczej: Rosja zajmuje obszar 17 100 000 km², zaś Afryka aż 30 220 000 km²!

Widok klasycznej mapy

Wyjaśnienie nie jest trudne: kula ziemska to sfera, zaś przedstawienie jej na płaskiej mapie wymusza zniekształcenie, którego efektem jest przekłamanie co do rozmiarów kontynentów. Świetnie widać to na tych dwóch zdjęciach, gdzie po lewej widać zwykłą mapę, a po prawej właściwy wygląd naszej Ziemi – gdyby można było ją rozciągnąć na płasko:

Prawdziwy wygląd rozciągniętej na płasko kuli ziemskiej

Jak bardzo mylimy się w powszechnej ocenie wielkości kontynentów, pokazuje także poniższy filmik. Zobaczcie:

Jeśli kogoś zainteresował temat, polecam odwiedzenie strony umożliwiającej porównanie rozmiarów wybranych obszarów. Znajdziesz ją tutaj.