Syzyfowe prace

By przeczytać streszczenie szczegółowe „Syzyfowych prac”, kliknij poniżej:

„Syzyfowe prace” – opracowanie

  • Autor – Stefan Żeromski
  • Rok powstania – 1897
  • Epoka – Młoda Polska
  • Rodzaj literacki – epika (narrator opowiada o wydarzeniach)
  • Gatunek literacki – powieść obyczajowo-psychologiczna (obszerne, wielowątkowe dzieło epickie ukazujące stany uczuciowe i zachowania, a także obyczaje ówczesnego społeczeństwa)

„Syzyfowe prace” – bohaterowie

  • Marcin Borowicz – ośmiolatek wysłany do szkoły w Owczarach
  • Helena i Walenty Borowiczowie – zubożała szlachta, rodzice Marcina
  • Ferdynand Wiechowski – nauczyciel w Owczarach, miał żonę Marcjannę
  • Michcik i Piątek – najlepsi uczniowie szkoły w Owczarach
  • Pani Przepiórkowska – właścicielka stancji w Klerykowie
  • Majewski – nauczyciel z Klerykowa o wysokiej pozycji, dorabiający korepetycjami
  • Rudolf Leim, Iłarion Stiepanycz Ozierskij, Sztetter, Nogacki – inni nauczyciele z klerykowskiego gimnazjum
  • dyrektor Kriestoobriadnikow, Zabielskij, nauczyciel historii Kostriulew – nauczyciele rosyjscy przybyli do szkoły później
  • Andrzej Radek – ubogi chłopak ze wsi, kształcony dzięki pomocy nauczyciela Antoniego Paluszkiewicza
  • Walecki zwany Figą, Pieprzojad, Marian Gontala – inni uczniowie
  • Bernard Zygier – uczeń przybyły do Klerykowa po wyrzuceniu go ze szkoły warszawskiej
  • Anna Stogowska – córka lekarza i Rosjanki, nazywana Birutą, w której zakochał się Marcin Borowicz

„Syzyfowe prace” – plan wydarzeń

  1. Odwiezienie Marcina do szkoły w Owczarach.
  2. Szare życie szkolne i problemy z językiem rosyjskim.
  3. Wizyta dyrektora w szkole w Owczarach.
  4. Strach i radość nauczyciela Wiechowskiego z zachowania posady.
  5. Problemy Borowicza z dostaniem się do gimnazjum w Klerykowie.
  6. Pomoc nauczyciela Majewskiego w postaci drogich korepetycji.
  7. Pobyt Marcina na stancji u Starej Przepiórzycy.
  8. Zdanie Borowicza do klasy pierwszej.
  9. Śmierć matki chłopca.
  10. Samotność Marcina i złe towarzystwo.
  11. Groźba wyrzucenia z gimnazjum za strzelanie pistoletem.
  12. Wakacje w Gawronkach i polowania na ptactwo.
  13. Zmiana dyrekcji w klerykowskim gimnazjum.
  14. Działania rusyfikacyjne stosowane wobec uczniów.
  15. Wizyta Marcina w teatrze i jego awans na faworyta inspektora Zabielskiego.
  16. Pojawienie się w szkole Andrzeja Radka oraz historia życia chłopca.
  17. Pomoc Marcina wyrzuconemu ze szkoły Radkowi.
  18. Dwa stronnictwa wśród uczniów – literaci i wolnopróżniacy.
  19. Wpływ książki „Historia cywilizacji angielskiej” Tomasza Buckle’a.
  20. Sprzeciw ucznia Waleckiego podczas lekcji z Kostriulewem.
  21. Pojawienie się w szkole Bernarda Zygiera.
  22. Recytacja „Reduty Ordona” Adama Mickiewicza podczas lekcji języka polskiego.
  23. Obudzenie się w Marcinie uczuć patriotycznych.
  24. Spotykanie się chłopaków w mieszkaniu Mariana Gontali.
  25. Zemsta Marcina na tropiącym buntowników nauczycielu Majewskim.
  26. Zakochanie się Marcina w Annie Stogowskiej zwanej Birutą.
  27. Ukończenie gimnazjum w Klerykowie i powrót Marcina do Gawronek.
  28. Próba odszukania dziewczyny przez Marcina.
  29. Informacja o wyjeździe Stogowskich w głąb Rosji.

„Syzyfowe prace” – streszczenie w pigułce

Marcin Borowicz jako ośmiolatek został oddany przez rodziców do szkoły w Owczarach. Chłopiec za sowitą opłatą mieszkał tam z nauczycielem i jego żoną, uczył się i korzystał z korepetycji udzielanych mu przez nauczyciela. Z ciekawością obserwował przerażenie pana Wiechowskiego, gdy szkołę miał odwiedzić dyrektor, oraz gorączkowe przygotowania do wizyty. Choć początkowo dyrektor zagroził Wiechowskiemu utratą posady, gdyż tylko dwaj uczniowie mówili po rosyjsku, zmienił zdanie, gdy matki poskarżyły się, że nauczyciel nie uczy w ogóle polskiego, a katuje dzieci rosyjskimi książkami i piosenkami.

Po ukończeniu szkoły w Owczarach Marcin miał uczyć się w gimnazjum w Klerykowie, jednak proces rekrutacyjny był bardzo niejasny, a nauczyciele nie udzielali żadnych informacji. Za namową żyda pani Borowiczowa opłaciła korepetycje u nauczyciela Majewskiego, dzięki czemu chłopiec został przyjęty. Stancję matka opłaciła mu u swojej starej znajomej, pani Przepiórkowskiej. Chłopiec uczył się w miarę dobrze i zdał do pierwszej klasy, jednak gdy zmarła jego matka, opuścił się w nauce. Z czasem działania rusyfikacyjne nauczycieli odnosiły w Marcinie coraz bardziej pożądany skutek. Chłopiec zaprzyjaźnił się z inspektorem Zabielskim i zaczął organizować spotkania, na których dyskutowano o literaturze rosyjskiej. Grupę nazywano literatami, a jej przeciwnikami było uczniowskie stronnictwo wolnopróżniaków, którzy byli przeciwni nauczycielom i literatom, a czas spędzali na imprezowaniu i grze w karty.

Na chłopców wielki wpływ wywierały zakazane książki, a szczególnie „Historia cywilizacji angielskiej” Tomasza Buckle’a. W Marcinie wywołała ona głód wiedzy oraz powtórki z greki i łaciny, a także samodzielne doskonalenie się w matematyce. Chłopak stał się ateistą i w przeciwieństwie do tzw. pomidorowców, czyli chłopców broniących kościoła katolickiego, nie czuł się oburzony, gdy nauczyciel Kostriulew kazał im odczytywać teksty mówiące o skandalach księży. Osobą, która wystąpiła przeciwko takim lekcjom, był Walecki zwany Figą, za co spotkały go rózgi.

Podejście Marcina do polskości zmieniło się diametralnie, kiedy do szkoły w Klerykowie przybył nowy uczeń, Bernard Sieger przedstawiający się jako Zygier. Na lekcji języka polskiego wyrecytował utwór zakazany przez władze rosyjskie: „Redutę Ordona” Adama Mickiewicza. Wywołał tym niezwykłe wzruszenie w Marcinie, który zdał sobie sprawę z tego, ile poświęcili Polacy w obronie swojego kraju.

Odtąd grupka chłopaków spotykała się w mieszkaniu jednego z nich – Mariana Gontali, gdzie mogli bez obaw czytać i dyskutować. Książki zdobywano w różny sposób, a część z nich dostarczał Andrzej Radek z zapomnianej szafki, która stała w pokoju udzielonym mu przez państwa, których dzieciom udzielał korepetycji. Radek był synem bardzo ubogich wieśniaków, który w szkole znalazł się tylko dzięki wysiłkom Antoniego Paluszkiewicza, nauczyciela dworskich dzieci, który opłacił mu początkowy rok pobytu na stancji. Odtąd Radek, bardzo bystry i pracowity, sam utrzymywał się, udzielając korepetycji, i choć żył bardzo biednie i często cierpiał głód, nie skarżył się na swój los.

Raz zdarzyło się, że tropem chłopaków szedł nauczyciel Majewski, ale na szczęście Marcinowi udało się go wcześniej zauważyć. Chłopiec skorzystał z osłony nocy i w odwecie za wszelkie krzywdy, jakich od niego doznał, za wszystkie działania rusyfikacyjne, obrzucił go błotem.

Zimą przed egzaminami Borowicz zobaczył Annę Stogowską, córkę lekarza wojskowego, i zakochał się w niej bez pamięci. Jednak dziewczyna nigdzie nie chodziła, nie spotykała się z nikim, była wyniosła i zimna – dlatego koleżanki nazwały ją Birutą, na część litewskiej księżniczki, która odmówiła poślubienia księcia, więc została przez niego porwana. Gdy wiosną Marcin pojawił się, by zająć swoją stałą ławkę w parku miejskim, niespodziewanie spotkał tam dziewczynę, co powtórzyło się nazajutrz. W następnych dniach jednak dziewczyna nie przychodziła. Gdy Marcin stracił nadzieję, znów się pojawiła, i nawet obdarzyła go spojrzeniem. Choć nie zamienili ze sobą ani słowa, Marcin czuł, jakby wyznali sobie miłość spojrzeniami.

Po spotkaniu w parku nie zobaczył już Biruty, chociaż stale jej wyglądał. Marcin odebrał świadectwo i wrócił do Gawronek, ale we wrześniu wrócił z nadzieją odszukania dziewczyny. Okazało się jednak, że Stogowscy wyjechali w głąb Rosji. Załamany Marcin poszedł do parku, gdzie spotkał go i spróbował pocieszyć Andrzej Radek.

By sprawdzić, jak dobrze znasz „Syzyfowe prace”, kliknij poniżej:

Znaczenie tytułu „Syzyfowe prace”

Frazeologizm syzyfowe prace nawiązuje do mitologii greckiej. Syzyf był królem często zapraszanym na Olimp, jednak plotkował o bogach i chwalił się swoimi przywilejami. Za zuchwałość został ukarany. Odtąd za karę miał wtoczyć na szczyt góry w Tartarze wielki kamień. Nigdy nie udaje mu się ukończyć zadania – za każdym razem, tuż przy szczycie kamień wypada mu z rąk, więc Syzyf musi zacząć od nowa.

Podobnie bezowocne były wysiłki Rosjan, by rusycyzować polskie społeczeństwo. Na przykładzie Marcina Borowicza widać, jak działał ten proces. Marcin do szkoły poszedł jako ośmioletnie dziecko i odtąd uczył się języka rosyjskiego. Nawet ojczysty polski prowadzony był w tym języku i polegał na tłumaczeniach zdań na język zaborcy. Przez lata przesiąkał serwowanym mu punktem widzenia, a gdy po wizycie w teatrze podwyższył swoją pozycję w szkole, poczuł pewien rodzaj przynależności do nauczycieli oraz innych uczniów sprzyjających dyrekcji, będących głównie synami urzędników. Nigdy nie interesował się historią ani nie przysłuchiwał opowieściom o powstaniu. Pamiętał jedynie złość ojca, ponieważ w powstaniu stracił on fortunę, która budowała była od czasów jego pradziada.

Dopiero kiedy usłyszał recytację „Reduty Ordona” wykonaną przez Bernarda Zygiera, Borowicz poczuł przynależność do swojego narodu i zrozumiał, na jakie poświęcenia zdobyli się Polacy, aby walczyć o niepodległość. Obudziła się w nim miłość do ojczyzny i głęboka złość na Rosjan. Cały dotychczasowy wysiłek rusyfikatorów poszedł na marne.

„Syzyfowe prace” – problematyka

  • “Syzyfowe prace” jako powieść psychologiczna – ukazuje dojrzewanie głównego bohatera, który przeżywa różne stany emocjonalne. Marcin początkowo jest zwykłym dzieckiem przyzwyczajonym do stałej obecności rodziców. Kiedy zostaje oddany pod opiekę nauczycielowi, bardzo przeżywa rozstanie, tym bardziej, że czuje się samotny. Uczucie to dokucza mu szczególnie po śmierci matki, a ukojenie chłopak znajduje dopiero w modlitwie. Później, wraz z okresem dojrzewania, przeżywa bunt – wpada w złe towarzystwo, zostaje schwytany na strzelaniu, a także wbrew innym decyduje się iść do teatru, czym zaskarbia sobie przychylność dyrekcji. Po pamiętnej lekcji języka polskiego zaczyna jednak odczuwać przynależność do narodu polskiego. Przez okres szkoły zaszły w nim zmiany, zmienił się jego sposób myślenia i działania. Z chłopca stał się mężczyzną.
  • Rusyfikacja narodu polskiego – próby zrusyfikowania społeczeństwa podejmowano już od szkoły. Oficjalnym językiem był rosyjski, w tym też języku prowadzono lekcje polskiego. Historia dotyczyła jedynie Rosji, a o Polsce pojawiały się jedynie pogardliwe wzmianki. Starano się zdyskredytować kościół katolicki. Promowane były sztuki teatralne wystawiane po rosyjsku oraz dzieła rosyjskich pisarzy. Znajomości wśród urzędników pomagały w życiu, czego przykładem był proces rektutacji Marcina do gimnazjum w Klerykowie – po opłaceniu korepetycji u pana Majewskiego Borowicz dostał się bez problemu, podczas gdy inni zostali odrzuceni. Co więcej – dyrektor szkoły zbeształ jednego z rodziców, pytającego, co mają poprawić dzieci:
Syzyfowe prace - rusyfikacja
  • Opór wobec rusyfikacji – przez lata ludzie czynili starania o utrzymanie polskiej mowy. Uczęszczano na lekcje języka polskiego, a dzieci uczyły się w domu polskich piosenek. Sprzeciwiano się zakłamywaniu historii i rzeczywistości, oraz dbano utrzymywanie dumy narodowej. Uczniowie w tajemnicy pożyczali sobie zachowane polskie książki. Jednym z przykładów bezpośredniego oporu jest ksiądz Wargulski, który wbrew zaleceniu inspektora rosyjskiego nakazał zaśpiewanie hymnu po polsku. Głośno dyskredytowaniu kościoła katolickiego sprzeciwił się też Walecki zwany Figą, za co spotkała go dotkliwa kara cielesna.
  • Andrzej Radek – bohater dzielnie znoszący wszelkie przeciwności losu. Chłopiec urodził się w bardzo ubogiej rodzinie bez żadnych widoków na przyszłość. Jednak szczęśliwie spotkało go wsparcie nauczyciela Antoniego Paluszkiewicza, który nauczył go czytać i pisać, a potem zabrał do szkoły i opłacił pobyt na stancji. Rodzice Andrzeja nie rozumieli jego potrzeby nauki, uznając ją za stratę czasu i złoszcząc się, że przez te fanaberie chłopak zaniedbywał swoje gospodarskie obowiązki. Jednak brak wsparcia rodziny Andrzej Radek rekompensował sobie wytrwałością, pracowitością i realizowaniem ambicji. Mimo że żył biednie i często był głodny, dążył do ustalonego celu – uczył się i utrzymywał, udzielając korepetycji i nie zważając na podśmiewujących się z jego chłopskiego akcentu kolegów.