Dziady cz. II – streszczenie

Osoby występujące w utworze:
Guślarz – przewodzący obrzędowi dziadów
Chór – zgromadzeni w kaplicy mieszkańcy wioski
Józio i Rózia – aniołki, duchy lekkie
Widmo Złego Pana – duch ciężki, za życia właściciel wioski
Pasterka Zosia – duch pośredni
Widmo – milczący duch, który pojawił się tuż po ceremonii
Wieśniaczka – nosząca żałobę kobieta, w niejasny sposób związana z Widmem

Dziady cz. 2 – streszczenie szczegółowe

Motto utworu to cytat z Szekspira: „Są dziwy w niebie i na ziemi, o których ani śniło się waszym filozofom”. Są to słowa sugerujące, że prócz świata materialnego istnieje coś więcej, czego nie da się pojąć rozumem.

Obrzęd rozpoczyna chór złożony z mieszkańców wioski: „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie?”. Guślarz, który przewodniczy ceremonii, poleca zamknąć drzwi od kaplicy i zgasić wszystkie świece. Powinno być całkowicie ciemno, nawet okna powinny być zasłonięte, by księżyc nie rzucał swojego blasku. Następnie wzywa dusze cierpiące w czyśćcu, by przybywały na obrzęd dziadów.

Guślarz zapala garść kądzieli, by przywołać duchy lekkie („Naprzód wy z lekkimi duchy, coście śród tego padołu ciemnoty i zawieruchy, nędzy, płaczu i mozołu zabłysnęli i spłonęli jako ta garstka kądzieli”). Pod sufitem pojawiają się dwa aniołki – Józio i Rózia. Józio mówi, że lecą do mamy i pyta ją, czy mama ich poznaje. Teraz latają w raju i jest tam cudownie – pięknie, spokojnie, mają mnóstwo zabawy. Lecz mimo tego dusze dzieci dręczy nuda i trwoga, wiedzą, że dla nich droga do nieba jest zamknięta. Guślarz pyta, co może dla nich zrobić. Duszyczka mówi, że niczego im nie trzeba, gdyż cierpią z powodu dostatku za życia. Na ziemi, jako dzieci, nie zaznali cierpienia i bólu. Żyli beztrosko i szczęśliwie, oszczędzona im została wszelka gorycz. Przez to nie zaznali prawdziwego życia. Dzieci przekazują zebranym naukę: „Kto nie doznał goryczy ni razu, ten nie dozna słodyczy w niebie”. Józio prosi o dwa ziarnka gorczycy, by zrównoważyły choć trochę doświadczenia dzieci. Guślarz wypełnia jego prośbę i odsyła duszki.

Guślarz podpala kocioł wódki, by przywołać ducha ciężkiego. „Dalej wy z najcięższym duchem, coście do tego padołu przykuci zbrodni łańcuchem z ciałem i duszą pospołu”. Nagle za oknem słychać głos wołający, by ptaki puściły go choć na chwilę, by mógł podejść pod kaplicę. Przez okno widać upiorną postać: rozkładające się ciało, przez które prześwitują kości, oczy świecące jak rozżarzone węgle, a z jego ust lecą błyskawice i dym. Widmo pyta zgromadzonych, czy go pamiętają. Był panem tej wioski i zmarł trzy lata temu. Nie może iść do nieba ani do piekła, musi błąkać się nocą po ziemi w ludzkiej postaci. Zmuszony jest oglądać to, czym dawniej się cieszył. Okrutnie cierpi – jest wiecznie bardzo głodny, ale nawet gdyby ktoś chciał go nakarmić, żarłoczne ptaki wydzierają mu jedzenie. Widmo nie chce iść do nieba – wolałoby nawet piekło, niż błąkać się tak po ziemi. A jego męki znajdą kres jedynie wtedy, gdy ktoś z żywych go nakarmi. Wówczas odzywa się chór ptaków nocnych, które zwracają się do Widma, że nie znał litości za życia, więc teraz one wobec niego nie znajdą litości i będą odbierać mu jedzenie. Choćby nawet udało mu się coś zjeść, wydrapią mu to z gardła. Będą go też drapać i dręczyć. Kruk opowiada swoją historię: był biednym wieśniakiem, który nie jadł nic od trzech dni. Postanowił zerwać parę jabłek z sadu pana, by się poratować. Za karę został na rozkaz pana zbity na śmierć. Sowa była wdową z dzieckiem, która w wigilię przyszła prosić o zapomogę, gdyż ona i jej dzieci przymierały głodem. Panu nie spodobało się, że przerywa ucztę i kazał ją wypędzić z dworu. Zamarzła z dzieckiem przy drodze. Widmo wie, za co cierpi, i daje zebranym przestrogę: „Bo kto nie był ni razu człowiekiem, temu człowiek nic nie pomoże”. Guślarz nie może ulżyć duchowi, więc przepędza duszę.

Zapalając wianek polnych kwiatów, Guślarz przyzywa duchy pośrednie: „Żyłyście z ludźmi pospołu; lecz, od ludzkiej wolne skazy, żyłyście nie nam, nie światu, jako te cząbry i ślazy, ni z nich owocu ni kwiatu”. Przybywa pasterka Zosia w postaci pięknej dziewczyny, obok której biegnie baranek i lata motylek. Była najpiękniejszą dziewczyną w wiosce, uwielbianą przez chłopców. Chcieli ją obdarowywać, całować, wielbili jej urodę, a ona zadowolona z siebie bawiła się ich uczuciami. Sama nie chciała nikomu oddać swojego serca. Marzyła i bujała w obłokach, lecz nie chciała myśleć o życiu. Zmarła, gdy miała 19 lat. Po śmierci pojawiły się nieznane jej dotąd uczucia – coś jak nieodwzajemnione uczucie. Czeka na kogoś, ale ciągle jest sama. Pomiata nią wiatr tak, jak ona pomiatała kochającymi ją chłopcami. Jest jej z tego powodu przykro.  Pragnie, by chłopcy przyciągnęli ją do ziemi, by mogła z nimi trochę pobyć: „Kto nie dotknął ziemi ni razu, ten nigdy nie może być w niebie”. Mężczyźni daremnie wyciągają ręce – dziewczyna odfruwa wyżej i nie mogą jej dosięgnąć. Guślarz przepowiada dziewczynie, że musi pokutować w ten sposób jeszcze przez dwa lata, po czym otworzą się dla niej bramy nieba. Następnie ją odpędza.

Przewodniczący ceremonii rzuca dla wszystkich pozostałych duszyczek ziarna maku i soczewicy we wszystkie rogi kaplicy i chce zakończyć ceremonię. Jednak nagle Guślarz widzi, że jedna z pasterek zszokowana usiadła na grobie. Z ziemi wyłania się inny duch – milczące widmo młodego mężczyzny o dzikim wzroku. Nie reaguje na pytania, nawoływania, zaklinania. Patrzy uparcie na pasterkę i wskazuje na swoje serce, od którego biegnie pąsowa pręga. Guślarz nic nie rozumie, nie wie, jak interpretować tę sytuację. Nawołuje ducha, by odpowiedział, czego potrzebuje, a gdy tamten nie reaguje, zaklina go, by odszedł. Nie pomagają wskazywania na krzyż, powoływanie się na Boga – duch stoi i widzi tylko pasterkę. „Pasterko! znasz tę osobę? W tym są jakieś straszne rzeczy. Po kim ty nosisz żałobę? Wszak mąż i rodzina zdrowa? Cóż to! nie mówisz i słowa? Spojrzyj, odezwij się przecie! Czyś ty martwa, moje dziecię Czegóż uśmiechasz się? czego? Co w nim widzisz wesołego?”. Guślarz każe wyprowadzić dziewczynę z kaplicy, a wówczas widmo podąża za nimi.

Dziady cz 2 streszczenie szczegolowe

Kliknij poniżej, by sprawdzić swoją wiedzę o „Dziadach cz. 2”: