Burza i silne wiatry – zasady zachowania się

zasady-zachowania-sie-podczas-burzy.jpg

Podczas burzy

Porażonym może zostać każdy, kto podczas burzy przebywa na świeżym powietrzu. Najbardziej narażeni są ludzie i zwierzęta na otwartej przestrzeni, wtedy, gdy są najwyższym punktem w okolicy. Gdy dojdzie do bezpośredniego uderzenia w człowieka, szanse na przeżycie maleją prawie do zera, chociaż istnieją wyjątki.

Główną przyczyną śmierci porażonego jest niewydolność pracy serca po przepływie silnego prądu. Przepływ przez ciało prądu pioruna powoduje szok, na który ludzkie serce reaguje migotaniem komór. Jest to nieregularne i szybkie drganie mięśnia sercowego, co (jeśli nie zostanie zastosowany masaż serca) w końcu powoduje ustanie pracy serca. Na przywrócenie poprawnej akcji serca i oddechu jest mało czasu – kilka minut. Im dłużej nie zastosowana została pierwsza pomoc, tym mniejsze szanse na przeżycie.

Większość wypadków są to porażenia nie bezpośrednie, ale częściowe, gdy przez ludzkie ciało przepływa tylko część prądu pioruna. Takie przypadki występują, gdy piorun uderzy w drzewo, pod którym schroniła się jakaś osoba. Wtedy większość prądu spływa do ziemi przez pień drzewa, ale nawet ten mały ułamek natężenia prądu pioruna może zabić. Co trzecie porażenie występuje pod drzewem. Dlatego nie należy stawać w czasie burzy pod wysokimi drzewami – szczególnie odosobnionymi, na wzniesieniach, na szczytach górskich, pod masztami!

Ponieważ prąd pioruna po uderzeniu w ziemię rozchodzi się we wszystkich kierunkach i słabnie wraz ze zwiększającą się odległością od miejsca uderzenia (im dalej tym słabszy prąd na powierzchni ziemi), to nasze nogi mogą stać w miejscach o różnych wartościach natężenia prądu, w wyniku czego nastąpi przepłynięcie przez nas prądu i tzw. porażenie krokowe. Dlatego podczas burzy zaleca się chodzenie małymi krokami – wtedy porażenie krokowe będzie słabsze.

Jak należy się chronić przed porażeniem pioruna ?

  • Należy pozostać w domu, chyba, że jest to naprawdę konieczne.
  • Trzymać się z daleka od otwartych okien, drzwi, kominków, piecy, umywalek, wentylatorów i innych urządzeń elektrycznych podłączonych do prądu.
  • Nie używać telefonu stacjonarnego.
  • Nie używać przedmiotów takich jak wędki, kije golfowe.
  • Nie przenosić łatwopalnych materiałów w otwartych pojemnikach.
  • Nie przebywać w wodzie i w małych łódkach.
  • Zostać w samochodzie, gdy jest się w trakcie podróży (samochody są jednymi z bezpieczniejszych miejsc do ukrycia się – klatka Faradaya).
  • Poszukać schronienia w budynku, jaskini, kanionie.
  • Jeśli nie ma w pobliżu schronienia, należy unikać wysokich obiektów w okolicy.
  • Kiedy czujesz ładunki elektryczne w powietrzu, gdy włosy stają ci dęba, przykucnij (nogi złączone) szybko, ponieważ błyskawica może cię trafić.
  • W żadnym wypadku nie kładź się na ziemi.
  • Poszukaj obniżeń terenu (wąwóz, dolina).
  • Trzymaj się z dala od obiektów metalowych, takich jak siatki ogrodzeń i słupy,
  • Jeśli przebywasz w grupie, powinniście się rozproszyć.

Silne wiatry

Silne wiatry i huragany najgroźniejszą formę przyjmują w okresie wiosennym i jesiennym. Powodowane są najczęściej szybko przemieszczającymi się niżami. Przed wystąpieniem wichury najważniejszą rzeczą jest, aby upewnić się, czy wszyscy członkowie Twojej rodziny wiedzą, jak postępować w czasie huraganu, oraz wyłączyć wszystkie urządzenia elektryczne i gazowe.

Działania w przypadku wichury i huraganu

Gdy masz pewność, że zbliża się niebezpieczeństwo wystąpienia silnego wiatru (wichury, huraganu), trzymaj się poniższych zasad.

  • Szukaj schronienia w budynku.
  • Włącz radio na baterię i słuchaj uważnie komunikatów o zagrożeniach i sposobach postępowania.
  • Dokładnie zamocuj lub schowaj elementy (krzesła ogrodowe, skrzynie, narzędzia ogrodowe) mogące podczas silnego wiatru zostać porwane i wyrządzić szkody.
  • Pozamykaj wszystkie okna i drzwi zewnętrzne do wszystkich budynków.
  • Bez uzasadnionej potrzeby nie wychodź z budynku.
  • Wyłącz odbiorniki energii elektrycznej, urządzenia gazowe, a najlepiej główny wyłącznik prądu i gazu. Zminimalizuje to prawdopodobieństwo powstania pożaru.
  • Skryj się w najniższych partiach budynku, z dala od okien i oszklonych drzwi.
  • Nie parkuj i nie zatrzymuj pojazdu pod trakcjami elektrycznymi, drzewami lub innymi obiektami, które mogłyby spaść na samochód.
  • Jeśli przy drodze, którą podróżujesz, rosną drzewa, postaraj się zatrzymać pojazd na otwartej przestrzeni, wolnej od upadających części drzew i innych obiektów.

O wszystkich zdarzeniach podczas silnych wiatrów, mających istotne znaczenie dla bezpieczeństwa ludzi informuj natychmiast Straż Pożarną, Policję oraz pogotowie energetyczne i gazowe.

Porady ze strony internetowej Komendy Głównej PSP

Antybiotyki to nie cukierki…

Wyzwanie 10 lat (#10yearschallenge) to popularna przed kilkoma miesiącami zabawa, w której internauci porównywali na fotografiach swój wygląd obecnie i przed dziesięcioma laty. Na poniższym zdjęciu wykorzystującym ten schemat widać skuteczność antybiotyków w walce z kulturami bakterii przed dekadą i aktualnie. Ciemniejsze pola dookoła próbek antybiotyków to bariera, do której bakterie nie namnażają się. Widać jak na dłoni, że siła działania antybiotyków dramatycznie się zmniejszyła.

Odporność bakterii na antybiotyki

Co oznacza to dla ludzi? Przede wszystkim coraz mniejsze szanse na skuteczną walkę z infekcjami bakteryjnymi. Odkrycie działania penicyliny (pierwszego antybiotyku) przez Aleksandra Fleminga było przełomem i pozwoliło skutecznie przeciwdziałać infekcjom bakteryjnym, stanowiącym dotąd śmiertelne ryzyko.

Niestety siła antybiotyków jest od tego czasu skutecznie zaprzepaszczana. Należy uświadomić sobie, że większość antybiotyków została odkryta ponad pół wieku temu. W ciągu ostatnich dwudziestu lat pojawiły się jedynie dwie nowe odmiany antybiotyków. Bakterie więc miały mnóstwo czasu, by się uodpornić. W uproszczeniu do powstania antybiotykoodporności przyczyniają się następujące działania:

  • lekarze często przepisują antybiotyk „na wszelki wypadek”, nie upewniając się, czy rzeczywiście choroba pacjenta wywołana jest bakteriami,
  • rzadko stosowana jest diagnostyka pozwalająca określić, jakie bakterie powodują chorobę i jak dobrać najskuteczniejszy typ antybiotyków,
  • pacjenci domagają się od lekarza antybiotyku, bo przekonani są o jego skuteczności, pomimo że ich choroba może mieć podłoże wirusowe (kaszel, grypa) a nie bakteryjne,
  • chorzy leczą się sami i załatwiają sobie tabletki na własną rękę, przyjmując stare antybiotyki znalezione w domu bądź pół opakowania niezużytego przez kogoś z rodziny,
  • pacjenci są nierzetelni w przyjmowaniu aktybiotyków – zamiast zgodnie z zaleceniami zużyć całe opakowanie, w momencie lepszego samopoczucia odstawiają tabletki, dzięki czemu niezabite bakterie nabywają odporności,
  • zwierzęta hodowlane faszerowane są antybiotykami, których część wydalana jest do gleby, powietrza i wody, a także trafia do ludzi w postaci mięsa.

Odbierając w 1945 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny, Aleksander Fleming ostrzegł:

Może nadejść czas, kiedy penicylina będzie kupowana przez każdego w sklepach. Wtedy istnieje niebezpieczeństwo, że osoba nieświadoma może wziąć zbyt małą dawkę leku i uczynić bakterie odpornymi na działanie antybiotyku. Oto hipotetyczna ilustracja. Pan X ma ból gardła. Kupuje trochę penicyliny i przyjmuje, nie na tyle, by zabić paciorkowce, ale na tyle, by wykształcić w nich odporność na penicylinę. Potem zaraża swoją żonę. Pani X dostaje zapalenia płuc i jest leczona penicyliną. Ponieważ paciorkowce są teraz odporne na penicylinę, leczenie zawodzi. Pani X umiera. Kto jest przede wszystkim odpowiedzialny za śmierć pani X? Dlaczego pan X, którego niedbałe użycie penicyliny zmieniło naturę mikroorganizmu? Moralnie: Jeśli używasz penicyliny, użyj jej wystarczająco dużo.

Według szacunków, ilość zgonów z powodu infekcji bakteryjnych będzie rosnąć (już teraz szacuje się, że liczba ofiar infekcji lekoodpornych wynosi 700 000 ofiar rocznie) i prawdopodobnie w 2050 roku więcej ludzi będzie umierać z powodu zakażeń niż nowotworów. Pamiętaj! Antybiotyki to nie magiczne cukierki! Stosuj się do zaleceń lekarza i nie bierz ich „na wszelki wypadek”. Nie przyczyniaj się do rozwoju antybiotykoodporności! 

Udar – trzy ważne zasady

29 października obchodzimy Dzień Udaru Mózgu. W Polsce średnio co 8 minut ktoś doznaje udaru. Rocznie aż 30 tysięcy osób dotkniętych tym schorzeniem umiera, wielu też doświadcza trwałej niepełnosprawności. Stąd tak ważna jest profilaktyka i uważne obserwowanie osób w swoim otoczeniu – szczególnie dziadków czy starszych sąsiadów, ale nie tylko – nierzadko udar dotyka osoby bardzo młode.

Wyróżnia się dwa czynniki ryzyka. Te, na które nie mamy wpływu, to głównie: wiek (po 55 roku życia ryzyko szybko wzrasta), rodzinne i genetyczne predyspozycje, płeć (mężczyźni doznają udaru częściej niż kobiety) i przebyte wcześniej choroby układu krążenia.

Z drugiej strony istnieje wiele czynników, które możemy i powinniśmy kontrolować. Należą do nich m. in.: nieleczone nadciśnienie tętnicze, choroby serca i cukrzyca, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, otyłość i brak aktywności fizycznej. Stąd też powinniśmy nie tylko sami prowadzić zdrowy tryb życia, ale także namawiać do ruchu, wizyty u lekarza czy rzucenia używek swoich bliskich znajdujących się w grupie ryzyka.

Udar jest poważnym zagrożeniem życia człowieka. Szybka diagnoza i odpowiednia pomoc medyczna może uratować komuś życie. Stąd tak ważna jest wiedza i reakcja.

Jak rozpoznać udar?

Jeśli u bliskiej osoby zauważysz jeden z trzech poniższych objawów, istnieje bardzo wysokie (do 97%) prawdopodobieństwo udaru. Zapamiętaj test FAST (ang. szybko), dzięki któremu w minutę będziesz w stanie zdiagnozować, czy u danej osoby wystąpił udar:

  1. FACE (twarz)
    • Poproś chorego, by się uśmiechnął. Jeśli jeden z kącików nie unosi się lub wręcz opada, a uśmiech jest asymetryczny, może to oznaczać udar.
  2. ARM (ręka)
    • Poproś, by chory wyciągnął przed siebie obie ręce (lub nogi, w przypadku pozycji leżącej). Jeśli nie potrafi poruszyć jedną ze stron, może oznaczać to udar.
  3. SPEECH (mowa)
    • Poproś chorego o powtórzenie czegoś, co powiesz (np. Dziś zjemy na obiad makaron). Jeśli nie rozumie lub jego mowa jest bełkotliwa bądź niezrozumiała, może to oznaczać udar.
  4. TIME (czas)
    • Jeśli zaobserwowałeś chociaż jeden z powyższych objawów, natychmiast dzwoń po pomoc (telefon na pogotowie 999 lub alarmowy 112) i powiedz, że podejrzewasz u chorego udar. Liczy się każda minuta, gdyż z każdą chwilą obumierają komórki nerwowe chorego.

Mikroplastik to nie mit

plastik.jpgW ostatnich latach znacznie wzrosła świadomość naszego społeczeństwa w zakresie ekologii i działań chroniących środowisko naturalne. Segregujemy śmieci, organizujemy akcje sprzątania, staramy się wybierać opakowania wielorazowego użytku i minimalizować nasz ślad węglowy. Nadal jednak istnieje wielu ludzi nieprzyjmujących do wiadomości, że ich codzienne działania mają realny wpływ na przyrodę.

Jednym z największych problemów współczesnego świata jest plastik. Wszyscy wiemy, że towarzyszy nam wszędzie – nie tylko jako opakowania produktów spożywczych czy materiał, z którego są wykonane ubrania, obuwie, akcesoria czy zabawki, ale obecnie również w formie mikro jako składnik kosmetyków, zawartość wody i organizmów zwierząt czy pył unoszący się w powietrzu, którym oddychamy. Co więcej, okazuje się, że przeciętny człowiek w przeciągu tygodnia wchłania około 5 gramów mikroplastiku, czyli tyle, ile waży karta kredytowa – w postaci pożywienia, wody czy po prostu oddychając…

Skąd ten mikroplastik?

Mikroplastik to mieszanina cząsteczek tworzyw, włókien i granulek, których wielkość nie przekracza 5 mm. Istnieją jego dwa rodzaje: pierwszy z nich nazywany jest mikroplastikiem pierwotnym i od początku istnieje w takiej formie. Powstaje w wyniku użytkowania opon samochodowych, prania ubrań wykonanych z materiałów syntetycznych (nie każdy wie, że np. polary są wykonane z plastiku) czy też jako efekt ścierania tworzyw sztucznych. Druga forma to mikroplastik wtórny powstający w wyniku rozpadu większych cząstek plastiku na mniejsze (jak np. rozkład butelek typu PET). Ten rodzaj odpowiada za zanieczyszczenia większości mórz.

Kluczem do zrozumienia tego, że każde nasze działanie niesie ze sobą odpowiedzialność za środowisko, jest nieubłaganie wzrastająca liczba ludzi. Obecnie jest już nas niemal 8 miliardów. Ktoś mógłby stwierdzić, że jeśli użyje tylko jednej torebki foliowej, jednej słomki do napojów, jednej butelki typu pet i jednego zestawu sztucznych talerzy ze sztućcami podczas rodzinnego spotkania, to nie będzie wcale tragedii, jeśli je później wyrzuci. Lecz jeśli sytuacja taka staje się udziałem każdego z niemal ośmiomiliardowej społeczności naszego świata, sytuacja przedstawia się zdecydowanie bardziej drastycznie.

Niektórzy sądzą, że w rzeczywistości problem zupełnie nie dotyczy Europy, gdyż około 90% plastiku w morzach pochodzi z dziesięciu rzek, z których osiem znajduje się w Azji (Jangcy, Indus, Huang He, Hai He, Ganges, Rzeka Perłowa, Amur i Mekong), zaś pozostałe dwie (Nil i Niger) w Afryce. Czy jednak zwalnia to kogokolwiek z odpowiedzialności? Nie! Oczywiste jest, że to nie pojedynczy ludzie są odpowiedzialni za katastrofalny stan środowiska, ale efektem jest zanieczyszczenie planety i należy je za wszelką cenę minimalizować, nie zaś dokładać swoją cegiełkę.

Co więc może każdy z nas zrobić?

Jest wiele działań, które pozwalają w prosty i bezkosztowy sposób zadbać o stan środowiska. Pierwszy z nich to oczywiście segregacja śmieci i edukowanie innych – np. dziadków, jeśli są mniej poinformowani, o konieczności recyklingu. Ten jednak nadal kuleje – w 2018 r. w sondażu okazało się, że 40% rodaków nie segreguje odpadów, a jedynie 30% wie, że „kartonowych” opakowań po mleku czy sokach nie należy wrzucać do niebieskiego pojemnika na papier. Stąd ważna jest edukacja nt. recyklingu, by nie popełniać podstawowych błędów.

  • Kartony, w których kupuje się płynne produkty (soki, mleko) to opakowania wielomateriałowe – wrzucamy je do żółtego pojemnika.
  • Paragony otrzymane w sklepie wrzucamy do śmieci zmieszanych – nie mogą zostać przetworzone jako zwykły papier z powodu domieszek substancji chemicznych.
  • Odpadki z mięsa i kości należy wyrzucać do śmieci zmieszanych, a nie do odpadów BIO. W tych drugich powinny się znaleźć tylko odpady roślinne.
  • Chusteczki higieniczne i zatłuszczony papier powinny lądować w odpadach zmieszanych, gdyż nie nadają się do ponownego przetworzenia.
  • Do szkła wrzucamy tylko szklane opakowania – butelki czy słoiki. Karafki, talerze, kieliszki czy szklanki powinny trafić do odpadów zmieszanych.
  • Osobno w odpowiednich punktach oddajemy przeterminowane leki, zużyte baterie, żarówki czy sprzęt elektroniczny.

recykling-e1568820069682.jpg

Co jeszcze można zrobić?

Każdy konsument podejmuje decyzje, które przekładają się na świadomość innych. Staraj się minimalizować wykorzystanie plastiku w swoim życiu i dawać dobry przykład. Może to być:

  • Unikanie kupowania kosmetyków i artykułów chemii domowej zawierających mikrogranulki.
    • Peelingi, ścierające pasty do zębów i preparaty szorujące do czyszczenia mogą być zastąpione naturalnymi odpowiednikami – sodą, płatkami owsianymi itp.
  • Kupowanie napojów w szklanych opakowaniach, przeznaczonych do recyklingu.
    • Jeśli jednak kupujesz duże ilości wody w plastiku, wybieraj butelkę o pojemności 5/6 litrów, a nie kilka półtoralitrowych. Jeśli w twoim mieście instalacja jest relatywnie nowa i czysta, przemyśl picie wody z kranu.
  • Ograniczanie korzystania z plastikowych produktów jednorazowych.
    • W pubie czy restauracji nie zabieraj słomek do napojów, nie używaj jednorazowych mieszadełek. Przyjęcie organizuj, używając papierowej lub zwykłej zastawy stołowej, nie jednorazowych platikowych talerzyków, sztućców i kubków.
  • Stosowanie toreb na zakupy wielorazowego użytku i unikanie zabierania jednorazówek, tzw. zrywek na warzywa czy owoce.
    • Miej zawsze przy sobie składaną materiałową torbę na zakupy. Większe owoce czy warzywa (arbuz, dynię czy kabaczek) możesz zabrać bez foliówki, inne zaś pakuj w torebki wielorazowe – możesz je wykonać samodzielnie.
  • Kupowanie ubrań z materiałów naturalnych (bawełna, jedwab, len, wełna).
    • Ich pranie nie powoduje uwalniania się mikroplastiku. Staraj się ograniczać pranie polarów – używaj wtedy niskiej temperatury i wolnych obrotów odwirowania.
  • Branie udziału w akcjach typu „Sprzątanie Ziemi” czy lokalnej okolicy.
    • Jeśli widzisz plastikową butelkę na poboczu podczas swojej drogi do szkoły, wrzuć ją do śmieci (najlepiej segregowanych!). Nawet jeden śmieć mniej sprawia różnicę. Możesz także samodzielnie występować z inicjatywą poprawy wyglądu okolicy.
  •  Wybieranie produktów wysokiej jakości.
    • Zamiast trzech par tańszych butów czy spodni pod względem ekologii (i stanu portfela) lepiej kupić droższą parę, która będzie trwalsza. Podobnie z torebkami – tanie ze skóry ekologicznej szybko się niszczą i częściej lądują na śmietniku.

Tym, którzy nadal nie widzą potrzeby zmiany, warto pokazać poniższą galerię…

Jak pomóc osobie z hipotermią?

Co to jest hipotermia i jak jej uniknąć?

Zima, a szczególnie ferie, to czas sprzyjający wypoczynkowi na zewnątrz. Kuligi, narty i inne sporty zimowe, a także zwykłe rzucanie się śnieżkami, spacery czy lepienie bałwana – nie tylko miłośnicy niskich temperatur znajdują przyjemność w takim spędzaniu czasu. Jednak zawsze istnieje ryzyko wychłodzenia organizmu – nie tylko wówczas, gdy temperatura powietrza spada daleko poniżej zera. Lekkie wychłodzenie ciała może skutkować dyskomfortem i przeziębieniem, a ciężkie – odmrożeniami, czy nawet prowadzić do hipotermii i śmierci.

Hipotermia – stan spowodowany wychłodzeniem organizmu poniżej temperatury 35 stopni Celsjusza. Spowodowany jest działaniem niskiej temperatury wody, powietrza, lub zahamowaniem procesów przemiany materii.

Odmrożenie – uszkodzenie skóry pod wpływem działania niskiej temperatury, objawiające się bardzo podobnie do poparzenia. Najbardziej narażone na nie są wystające części ciała: nos, uszy, palce dłoni i stóp.

Co może prowadzić do hipotermii?

Czynników jest wiele, ale przede wszystkim wymienić należy powtarzające się najczęściej:

  • nieodpowiednie i zbyt lekkie ubranie,
  • ciasne, opinające ubrania i buty, utrudniające przepływ krwi,
  • przemoczone buty czy rękawiczki,
  • silny wiatr „wywiewający” ciepło z organizmu,
  • wilgotność powietrza wzmagająca uczucie chłodu,
  • spożywanie alkoholu, który pozornie rozgrzewa,
  • przebywanie na mrozie w stanie spoczynku,
  • słaby ogólny stan organizmu – niewyspanie, osłabienie, głód itp.

Jeśli podczas przebywania na zewnątrz zauważymy u siebie lub u naszego towarzysza niepohamowane drżenie, bladość, wręcz wrażenie woskowatości skóry, znaczne wychłodzenie, senność, brak orientacji, co się dzieje – być może są to objawy wychłodzenia i należy im jak najszybciej zaradzić. W tym celu należy:

  • osłonić poszkodowanego przed mrozem i wiatrem (warto zaopatrzyć się w folię termiczną – kosztuje kilka złotych, jest bardzo niewielka, a może przydać się w kryzysowych sytuacjach, rownież w lecie),
  • zdjąć przemoczoną odzież i założyć suchą (jeśli to jest przyczyną wychłodzenia),
  • podać mu ciepły napój i wezwać pomoc. UWAGA! Nie można podawać gorących napojów osobie, która jest już poważnie wyziębiona!),
  • stopniowo ogrzewać poszkodowanego. Nie wolno dopuścić do gwałtownej zmiany temperatury, gwałtownie rozmasowywać zmarzniętych dłoni i stóp. Wszystko musi odbywać się delikatnie i stopniowo, ponieważ jeśli wystąpiły odmrożenia, może dojść nawet do oderwania się wychłodzonej części ciała!

Aby więc nie dać się mrozowi i zapobiec niebezpiecznemu wychłodzeniu organizmu, należy zabezpieczyć się wcześniej. Ważny przede wszystkim jest pożywny posiłek przed dłuższym wyjściem na zewnątrz. W miarę potrzeb należy uzupełniać płyny. Zawsze trzeba mieć przy sobie zastrzyk energii – wysokokaloryczny batonik czy termos z ciepłą posłodzoną herbatą lub kawą. Przydadzą się też chemiczne ogrzewacze dłoni i stóp, niezastąpione w kryzysowych sytuacjach, a dostępne za kilka złotych. Zaopatrzmy się w rzeczy na zmianę (do plecaka można wrzucić zapasowe skarpety, rękawiczki, czapkę i woreczki spakowane w wodoodporną reklamówkę). W przypadku przemoczenia stóp fantastycznie sprawdza się następująca metoda: zdjęcie mokrych skarpet, założenie pary suchych, na nie woreczków, a na woreczki kolejnych skarpet i znów woreczków – tak zabezpieczeni możemy założyć mokre buty i nic nie powinno się stać aż do powrotu do domu. Ubierajmy się na cebulkę. Kilka cieńszych warstw obrań chroni lepiej niż jedna gruba. Warto też pomyśleć o odzieży termoaktywnej, która odprowadza pot na zewnątrz. Przed wyjściem na mróz nie używajmy kremów nawilżających. Zawarta w nich woda może zmarznąć i zaszkodzić skórze. Policzki i nos posmarujmy kremem tłustym, który daje pewną ochronę. I bądźmy rozsądni!

Co zrobić, gdy na przejeździe kolejowym zgaśnie silnik auta?

W zeszłym tygodniu w Szaflarach doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Młoda dziewczyna zdająca egzamin na prawo jazdy wjechała na przejazd kolejowy, i w tym momencie zgasł silnik prowadzonego przez nią samochodu. Nadjeżdżający pociąg uderzył w auto i dziewczyna zginęła. Egzaminator zdążył się ewakuować z samochodu. Obecnie toczy się śledztwo sprawdzające, czy zrobił wszystko, co mógł, by zapobiec tragedii.

To, co stało się w Szaflarach, nie jest czymś wyjątkowym. Każdego roku na przejazdach kolejowych ginie wielu ludzi, głównie pieszych, ale także nieostrożnych lub naruszających zasady bezpieczeństwa kierowców. Nie jest też unikalną sytuacją zgaśnięcie silnika właśnie na środku przejazdu.

By zminimalizować ryzyko, warto zawsze pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności podczas przekraczania torów. Na niestrzeżonych przejściach należy samemu upewniać się, czy nie nadjeżdża pociąg (może zdarzyć się, że dróżnik zasłabnie bądź mechanizm nieoczekiwanie ulegnie awarii). Podczas przekraczania torów w niestrzeżonym miejscu nieodłączna jest pełna uwaga i ostrożność (np. zdjęcie słuchawek). Co zaś zrobić, jeśli samochód zatrzyma się na środku przejazdu kolejowego i niemożliwe będzie jego sprawne usunięcie? Poniższy film odpowie na to pytanie. Pamiętaj! Nawet jeśli nie posiadasz jeszcze prawa jazdy, z pewnością bywasz pasażerem lub możesz być świadkiem. Twoja wiedza może okazać się bezcenna!

Hejt – stary problem nowoczesnego społeczeństwa

Hejtem nazywamy działania użytkowników internetu przejawiające złość, agresję, wrogość i nienawiść wobec innych. Inność ta może przejawiać się w wielu aspektach. W spektrum słowa “hejt” znajdują się zatem inne pojęcia związane z uprzedzeniami:

  • rasizm – wyzywanie i uprzedzenia wobec osób o odmiennym kolorze skóry,
  • ksenofobia – niewłaściwe, wulgarne zachowania w stosunku do innych z powodu ich narodowości,
  • homofobia – wyrażanie pogardy w stosunku do ludzi o odmiennej orientacji seksualnej,
  • cyberprzemoc – przemoc i agresja mająca miejsce w internecie,
  • mowa nienawiści – obrażanie i wyzywanie innych ludzi z powodu ich przynależności do pewnej grupy albo mniejszości.

Definicja cyberbullyingu

Przyczyn, dla których ludzie „hejtują”, jest wiele. Część takich zachowań wynika z niewiedzy – często użytkownicy internetu nie są świadomi, że wulgarne i obraźliwe wypowiedzi w stosunku do innych internautów nie tylko są niewłaściwe, ale i karalne. Wciąż pokutuje niesłuszne przekonanie o tym, że internet zapewnia anonimowość, więc wolno w nim napisać to, czego nie odważylibyśmy się powiedzieć komuś w twarz. Ludziom łatwiej jest obrażać innych w sieci.

Co może zrobić osoba, która padła ofiarą hejtu?

Przede wszystkim wyzbyć się poczucia winy. Nic nie usprawiedliwia szerzenia nienawiści. Należy poszukać pomocy u kogoś zaufanego – kogoś, kto pozwoli nam spojrzeć na sytuację z dystansem i zastanowić się nad dalszymi krokami. Czasami wystarczy jasne wyrażenie dezaprobaty wobec osoby, która hejtuje i uświadomienie jej, że łamie prawo. Pomóc może usunięcie negatywnych komentarzy, wyłączanie możliwości komentowania i zablokowanie hejtera czy też zgłoszenie sprawy moderatorowi. Często jednak trzeba sięgnąć po poważniejszy środek – zgłoszenie sprawy policji. Warto pamiętać, że nie należy odpowiadać hejtem na hejt – to eskaluje problem i niczego nie rozwiązuje. Trzeba wiedzieć, że uporczywe nękanie, podszywanie się pod kogoś, znieważanie, znieważanie z powodu innej rasy/narodowości itp. oraz propagowanie faszyzmu i nawoływanie do nienawiści są według polskiego prawa karalne.